'Założyłam bloga tylko dla współpracy'


Hej ;) dziś przychodzę do was z postem o wręcz bardzo aktualnej tematyce, mianowicie zakładanie bloga tylko dla współpracy. Dlaczego poruszam tę kwestię? Sama nie wiem, chyba dlatego, że robi się to dla mnie coraz śmieszniejsze. Od kiedy z bloga można czerpać jakiekolwiek profity powstało ich tak dużo, że nie sposób się w tym odnaleźć. To wręcz przeraża. Sama bloga założyłam niedawno i oczywiście perspektywa dostawania czegoś 'za darmo' jest pociągająca - jednak jeśli ktoś mając np 30 obserwatorów wypisuje do każdej możliwej firmy i wręcz błaga o ubrania, lecz na blogu zarzeka się, że jest on pisany tylko i wyłącznie z pasji i miłości do blogowania, to przyznajcie, że taki schemat jest dość żenujący.
Teraz nasuwa się pytanie  'po co ja założyłam bloga?'. Otóż odpowiedź jest może niekonkretna, dla niektórych zagmatwana, dla innych bez sensu : ale poprzez blogowanie szukam samej siebie. Nie mam w życiu jakiejś szczególnej pasji, nad czym ubolewam - uważam, że znalezienie jej nie jest wcale takie proste jak by się wydawało, to cholernie trudne (szczególnie dla osoby często zmieniającej zdanie i troszeczkę nazbyt leniwej) i bardzo podziwiam osoby, które takową posiadają i oddają jej się w 100%. Zazdroszczę im, dlatego poprzez bloga próbuje znaleźć coś dla siebie - kto wie, może i to stanie się moją pasją, dla której oszaleję. Nie wiem, ale póki co podoba mi się alternatywa pisania czegoś od siebie, wyrażania swoich uczyć. emocji. Mogę tu spokojnie wyrażać swoje zdanie na każdy temat, no bo kto mi zabroni. Ten, kto naprawdę czyta tego bloga wie, że jestem tutaj szczera, nikogo nie udaje - i właśnie po to zaczęłam moją przygodę z blogiem, nie dla współprac, nie dla korzyści z tego płynących - lecz po to by mieć w sieci chociaż kawałek siebie, mały zakątek, do którego mogę zawsze wrócić.
P.S - czy ktoś, kto jest na tych wszystkich grupach blogerskich zauważył coś w stylu 'brakuje mi 30 obserwatorów do 100 - wymiana?' - jest tego od groma, a wygląda to trochę źle.Jeszcze mogę zrozumieć jeśli ktoś ma tysiące obserwatorów, stałych, prawdziwych czytelników i potrzebuje no nie wiem dosłownie kilku do okrągłej liczby, no ale na cholerę błagać o obserwatorów, mając zaledwie garstkę i na siłę dobijać do jakiejś liczby. Dla mnie to kompletne oszukiwanie samej siebie i swojej pracy włożonej w blog. No ale co, nie mnie oceniać.

Za zdjęcia w kompletnym mrozie dziękuję Oli - obudziłam się z bólem gardła, ale wydaje mi się, że było warto :D















bluzka i spodnie  H&M / buty born2be.pl / apaszka i kapelusz stradivarius /
Zobacz więcej >

Tumblr photos.

Ostatnio bardzo spodobało mi się robienie zdjęć takich, jakie często zobaczyć możemy na np Tumblerze czy moim ulubionym We Heart It, który swoją drogą przeglądam dniami i nocami, oraz sama czasem wrzucam tam coś swojego. Do 'tumblr girl' raczej nie należę, hipokryzją jest także, że za samym tumblr nie za bardzo przepadam (nie mogę się w nim połapać), ale zdecydowanie lubię robić zdjęcia, które być może mogą być określane takim mianem. Dlatego w dzisiejszym poście, pokażę wam parę moich 'dzieł' - może niektórym przypadną do gustu.

Poprzestawiało mi się nawet w głowie i oto ja 'wielka przeciwnika instagramu' , Pani 'nigdy nie założę tego cholerstwa' - założyłam owy portal! Czysta hipokryzja, wiem, ale jakoś mnie tknęło, w końcu jak szaleć to szaleć. Dlaczego go nie miałam? Nie wiem, jakoś nie chciało mi się wrzucać zdjęć, tych całych hashtagów (niektórzy nawet wciskają je w zdaniach, w których nie mają najmniejszego sensu), jakoś nie kręciło mnie to - jednak po namowach stwierdziłam, że czemu nie, mogę spróbować, w końcu aplikacja snapchat (mraauu011) też na początku nie przypadła mi do gustu, a teraz jest jedną z moich  ulubionych.




Zobacz więcej >
© Typical Girl | Szablon stworzony przez King Archee.