'Typical' Typical Girl

Tytuł chyba mówi sam za siebie - jedyne co mogę dodać to, to że twitter potrafi być wielką inspiracją :D dzięki kontu @typicalgirlsPL znalazłam dla was parę tekstów, sytuacji które zdarzają się mnie i każdej typowej dziewczynie - jako, że moja nazwa to właśnie Typical Girl jestem wręcz zobowiązana do pokazania tego - ja po prostu płakałam czytając niektóre :D
(większość jest z tt z tego konta, które bardzo polecam, lecz są też moje)

-w szkole: cicha i aspołeczna
na twitterze: popularna i lubiana z setką obserwatorów, no cóż...mówcie mi Hannah Montana

---
-Ten moment, kiedy rozwiążesz zadanie z matmy, a twoja odpowiedź nie jest nawet w proponowanych...
---
ja: *robi 50 selfie*
ja: *usuwa 49*
ja: *wpatruje się 1h w ostatnie, które zostało - po czym stwierdza, że jest brzydkie*
ja: *tez je usuwa*
---
                      -Jak mam schudnąć, kiedy najlepsza część życia to jedzenie?.. 
---
*zostaje sama w domu*
-myśli, że zrobi wielka imprezę

*rzeczywistość*
-sika z otwartymi drzwiami od toalety
---
- Kiedy kładę się spać, trzy na cztery głosy w mojej głowie chcą żebym zasnęła
.
.
.
Ten jeden zastanawia się, czy pingwiny mają kolana
---
Mam w życiu trzy wartości:
  ✔ Jedzenie ✔ Leżenie                              ✔ Jedzenie podczas leżenia 
---
W łóżku jest 6:00
Zaśniesz na 5 minut.
Budzisz się - jest 7:45
.
W szkole jest 13:30
Zaśniesz na 5 minut
Budzisz się - jest 13:31
---
INNI NASTOLATKOWIE
-narkotyki
-ćpanie
-imprezy
-ciąże
PODCZAS GDY JA
-internet
-jedzenie
spanie
Tak mamo, jestem złym dzieckiem.
---
Moje serce mówi tak, ale moja mama mówi nie...
---
Gubię wszystko 
marzenie
motywacje
cele
Ale głupiego tłuszczu nie mogę zgubić
---
Kiedy usłyszę przypadkiem słowo jedzenie jestem jak : 
 ---
 Kiedy mama zapomni wziąć ode mnie reszty z zakupów:
---
Ten moment kiedy wszyscy w klasie się śmieją, a tylko ty jesteś taka 'o co chodzi?'
---
 Normalni ludzi: śpiewają piosenkę
Podczas gdy ja: 
śpiewam piosenkę
robię chórki
śpiewam solówki gitarowe
gram na bębnach w powietrzu
---
Cały dzień czekasz aż położysz się spać, a kiedy to nadchodzi przeszkadza ci nawet wygniecenie na prześcieradle i każda pozycja staje się jakaś niewygodna.
---
ja: tak mi smutno...
ja: może posłucham smutnych piosenek, żeby dobić się jeszcze bardziej
--- 
Nigdy nie oceniaj książki po okładce. Na mojej książce od matematyki są uśmiechnięte dzieci, a zadanie wcale nie są takie wesołe.
---
ktoś: mogę coś sprawdzić w twoim telefonie?
ja: ok, tylko dokończę pisać sms'a 
ja: *usuwa 1736328476578 selfie*
ja: proszę
----
Ja kiedy długo na kogoś czekam i nie chce wyglądać głupio i samotnie: 
---
Ja w internecie: 
*hahahahah jezu sikam*
*pozdro z podłogi*
*hahaha umieram*
*OMG jaka beka, nie wytrzymam*
Ja w realu:
---
Mam nadzieje, że niektóre przypadły wam do gustu ;) Zapraszam na podane wyżej konto na twietterze, jeśli chcecie poczytać więcej ;D 

Zobacz więcej >

X-MAS IS COMING.



Święta, święta, święta!
Tak, to już za 3 dni :) Dla części z was jest to na pewno jedno z ulubionych świąt - więc gratulacje, wasze czekanie dobiega końca! 
Jak ja się z tym czuje? Szczerze, to jakoś nie specjalnie odliczałam dni...W dzieciństwie zdecydowanie cały rok czekałam, aż wreszcie nadejdzie.Teraz, ciesze się po prostu z odrobiny wolnego. Nie wiem co się we mnie zmieniło, wydaje mi się, że to święto zrobiło się aż do przesady komercyjne. Ozdoby świąteczne można było zobaczyć już w październiku! Sprawia to, że zanim faktycznie nadeszły, ja już miałam ich dosyć. Może coś ze mną nie tak, ale po prostu nie znoszę tego okresu, kiedy w radiach puszczają ciągle te same świąteczne piosenki i nie, wciąż nie wiem "czy za rogiem nie stoi anioł z Bogiem.." (ciągle mam to w głowie!!). Anglojęzyczne jeszcze jakoś znoszę. Brakuje mi też śniegu, mimo że nie lubię go za bardzo, to jednak śnieg w tym okresie zdecydowanie cieszy.
Przez to wszystko zaczynam sobie uświadamiać, że dorosłość wcale nie jest taka super jak kiedyś myślałam. Uwielbiam wspominać sobie czasy dzieciństwa, w których potrafiłam cieszyć się z prostych rzeczy. Wierzyłam w to, że faktycznie na dachu jest Mikołaj i że naprawdę widzę tam jego sanie. Momenty, w których magicznie zjawiał się worek, mimo że ciągle byłam w pokoju i tylko na chwile wyszłam do łazienki. Przecież zwykły człowiek przecież nie położył by tego tak szybko! Coroczne szukanie prezentów, grzebanie w szafach, szufladach, za łóżkiem...i ta mina kiedy rodzice odkrywają nasze zamiary i podkładają rózgi. Zawzięte szukanie pierwszej gwiazdki, byle by tylko jak najszybciej usiąść do stołu, zjeść i rozpakować prezenty. Coroczne pisanie listów do mikołaja...A teraz? Widzę to tylko jako "O zima, zimno, deszcz?! - nie ważne. Pieniądze, mniej pieniędzy, brak pieniędzy - na co mi portfel, a no tak...na paragony i stosy jakiś karteczek"  
Ale mimo wszystko wciąż lubię święta, na swój sposób. Pozostaną tradycje, które zawsze będą mnie cieszyć i tym się kieruję. Nie wyobrażam sobie tego, żeby chociaż raz w roku w domu nie było choinki, nie dekorowałabym lampkami pokoju, mama nie spędzała by całego dnia krzątając się po kuchni, piekąc ciasta, rodziny biesiadującej przy wieczerzy, czy przemycania pod stołem jedzenia psu, tak żeby babcia nie widziała, że on też je opłatek. Nie wyobrażam sobie także, żeby po domu nie roznosił się zapach cynamonu i pierników. Takie rzeczy raczej na zawsze będą się kojarzyć ze świętami i lubię to, ale jednak święto samo w sobie to już nie ta sama radość co kiedyś. Optymistyczne jest jednak, że niektóre rzeczy, po prostu nigdy się nie zmienią.
P.S.  Fakty, który pewnie towarzyszy nie tylko mnie i będzie towarzyszył chyba do końca życia: Święta Bożego Narodzenia to zdecydowanie czas, w którym moja dieta składa się w 60% z mandarynek.


A na koniec standardowo, chciałabym Wam życzyć zdrowych i wesołych świąt, spędzonych w miłej atmosferze, w gronie najbliższych. Żeby Wasze święta nie były tak przerysowane, żeby były po prostu wasze, nie na pokaz. Żeby całe jedzenie rozlazło się tam, gdzie naprawdę tego chcemy (dziewczyny wiedzą o co chodzi ;D ). Życzę również godnego odpoczynku i trafionych prezentów! Do następnego ;)


P.S.2: Wszystkie zdjęcia prócz pierwszego gifa oraz ostatniego obrazka zrobiłam sama ;) 
Zobacz więcej >

Tracę czas?

Zdecydowanie wpadłam ostatnio w ogromny dołek...mało rzeczy mnie cieszy, mam złe myśli, nie potrafię się na niczym porządnie skupić.Zaczęłam się zastanawiać, czy dobrze wykorzystuje swój czas, czy dobrze wybrałam. Jestem w liceum, więc mam od groma nauki, często siedzę po nocach, robię notatki, czytam po raz kolejny te same zdania, z nadzieją, że być może w końcu coś zapamiętam-zdarza mi się płakać. Nie znajduje zbyt dużo wolnego czasu. Wstaje, jest ciemno, idę do szkoły, spędzam w niej pół dni, wracam, znowu ciemno, jem obiad i nie mam ochoty już na nic więcej, a czeka na mnie tona pracy domowej. Nie mam za bardzo czasu na spotkania ze znajomymi, zdjęcia, posty, a co najbardziej przygnębiające nawet na rodzinę. Nie spędzam z nią zbyt dużo czasu. Mimo, że mieszkamy w tym samym domu, to bywa, że mijamy się tylko na korytarzu, ja wchodzę, oni wychodzą i na odwrót. Zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno życia, nie przelatuje mi przez palce...




Zobacz więcej >
© Typical Girl | Szablon stworzony przez Glowczynski.pl.