Jak zostać Tumblr Girl?

Każdy chce nią być, wyglądać jak ona, ubierać się jak ona, czesać jak ona i robić zdjęcia jak ona.
Kim ONA jest? Wyjątkowa dziewczyna, jedyna w swoim rodzaju, unikatowa i niepowtarzalna...do czasu aż nie zobaczymy innej przypadkowej dziewczyny, przechadzającej się ulicą, która będzie identycznie ubrana, w identycznej fryzurze i superstarach.
P.S. Post napisany wyłącznie dla śmiechu, oraz w celu zwrócenia uwagi na dość zabawne zwyczaje  związane z fenomenem "tumblr"...


Jak nią zostać? Oto parę prostych zasad:

I Kaktusy, to 'kwiaty', które tumblr girl po prostu kocha, zielone, kłujące , nie trzeba podlewać, a na zdjęcia to świetni modele!

II Słuchaj zespołów typu arctic monkeys, nie ważne że ich nie lubisz, liczy się logo ich zespołu ;) a i powinnaś znać co najmniej jedną piosenkę z nowego albumu, gdyby ktoś zapytał - R U MINE? będzie idealne.


III  Stylizowanie się na taką trochę baby girl to coś idealnie pasującego, zajrzyj więc do szafy swojej młodszej siostry czy kuzynki i podkradnij parę ciuszków np skarpetki z koronką :D
IV Na zdjęciach zawsze musisz
a) mieć zakrytą twarz - ręką, lub włosami
b) robić zdjęcia tylko połowy twarzy
c) dzióbki są już nie modne, usta ,,wypycha,, się w taki sposób, że wydają się większe

V Spodnie? Tylko podarte. Jeśli takowych nie posiadasz istnieje prosty patent po prostu się wywal, zwal na przypadek i zyskaj  zupełnie nowe, modne jeansy. A jeśli twoje towarzystwo nie jest tak modne jak ty, to pchnij koleżankę - teraz obie jesteście super!
VI Zawsze podkreślaj, że nie jesteś taka jak wszystkie (wyglądając dokładnie tak samo jak inne)

VII Selfie z kwiatem? Idealnie, najlepiej jak będzie mieć długie liście i zakryje pół twarzy!
VIII Bielizna? Tylko z inicjałami CK! Jeśli takiej nie masz to czym prędzej zamawiaj! Nie ważne, że za cenę jednych majtek możesz kupić co najmniej stosik zwykłych...Nie zapomnij też o swoim chłopaku, on przecież też musi być fajny i podziwiany na instagramie. Kupcie sobie takie same i koniecznie zróbcie w nich zdjęcie - to dopiero GOAL!
IX Kiedy na dworze jest strasznie zimno, ale wiesz, że z rozpiętą kurtką/płaszczem wyglądasz dużo lepiej...
X Każda Tumblr Girl musi mieć też bardzo modny bomber jacket! Nie ważne, że zbliża się lato i będzie ci w nim piekielnie gorąco! Jeśli już go masz, to go eksponuj dziewczyno!
XI Pokój? Tylko i wyłącznie biały..białe ściany, dodatki, meble, kot, instagram, laptop, sąsiadka...


A teraz na poważnie, sama lubię podobny styl i podobają mi się zdjęcia w tym stylu, nawet bardzo, a post został napisany wyłącznie dla śmiechu,  więc proszę potraktować go z dystansem i przymrużeniem oka ;)
+jeśli ktoś preferuje taki styl to zapraszam do sklepów:
Zobacz więcej >

Nobody can drag me down.

Ile razy powiedziano wam, że nie jesteście w stanie czegoś zrobić, do czegoś się nie nadajecie, czegoś nie potraficie? Aż w końcu pytanie, ile razy w to uwierzyliście?
Wydaje mi się, że każdy z nas potrafi sięgnąć pamięcią do takiego momentu, w którym zwątpił w siebie oraz swoją wartość przez wypowiedź kogoś innego. Niektórzy ludzie potrafią zgasić w nas zapał do realizacji jakiegoś planu, potrafią skutecznie odwieść nas nas od pomysłów mówiąc, że zwyczajnie 'nie damy sobie rady', wiele osób w tym momencie się poddaje - w tym do niedawna ja. Brak wiary w drugiego człowieka może spokojnie odwieść nas od wszystkiego. Niektórzy twierdzą, że coś takiego ich motywuje, mnie niestety wręcz odwrotnie. Jeśli ktoś mówił mi, że coś mi się nie uda, nie dam rady czegoś zrobić, czy jestem za słaba zaczynałam mu wierzyć , poddawać się. Dopiero miesiąc temu dwie sytuacje sprawiły, że powiedziałam sobie 'wystarczy'. Ktoś we mnie nie wierzy? OK, ale nie pozwolę sobie wmówić, że czegoś nie potrafię. Chwilowo się wycofam, ale zobaczymy w przyszłości. Najśmieszniejsze jest to, że  ta sytuacja tyczy się nauczycielki. Swoją drogą w mojej opinii niektórzy nauczyciele naprawdę potrafią sprawdzić, że wątpimy w samych siebie i swoje umiejętności - zabawne, a podobno to szkoła ma uczyć nas kreatywności, niestety rozwija się ona tylko na tyle, na ile pozwala klucz odpowiedzi...No cóż, zboczyłam trochę z tematu.
Tak czy inaczej, mówię teraz do tych, którzy poddają się zbyt szybko: NIE DAJCIE SOBIE WMÓWIĆ, ŻE CZEGOŚ NIE POTRAFICIE. Dążcie do celów, które sobie postawiliście, zróbcie na przekór komuś, pokażcie ile jesteście warci, a przede wszystkim udowodnijcie sami przed sobą jak wielką macie siłę i jak wiele potraficie osiągnąć. Ja szczerze żałuję, że wcześniej się tyle razy poddałam i dałam sobie coś wmówić. Teraz wszelkie komentarze puszczam mimo uszu, może siedzę cicho i wyglądam niepozornie, ale w głowie nieustannie myślę jak zdobyć to, czego chcę.



Zobacz więcej >

NAIWNE HASEŁKA - NOWA JA?

Obejrzałam jakiś film dotyczący ćwiczeń, przeglądałam też mnóstwo zdjęć typu 'body goals' i sama zapragnęłam coś w sobie zmienić. W głowie zaczęłam układać sobie już jadłospis, godziny, w których będę jeść, harmonogram ćwiczeń, obiecałam sobie, że wstanę wcześniej i zjem porządne śniadanie przed szkołą - a tu co? Dzień następny, godzina 6;10 - wstaje na ostatnią chwilę, szykuje się, w pośpiechu wychodzę. Nici z pożywnego śniadania, wymyślnego posiłku, harmonogram cholera wie gdzie, a ja wciąż oglądam zdjęcia i filmiki z serii ,,zmień swoje życie,, zagryzając tabliczkę czekolady i siedząc owinięta kocem przed komputerem.
Czy ktoś oprócz mnie zna ten schemat?
Chyba tylko ja robię dwa przysiady i biegnę patrzeć w lustro, czy mam już ciało modelki :D
Stwierdziłam, że nie chce po raz kolejny postawić sobie 'bycie fit' jako postanowienie noworoczne. U mnie wygląda to raczej tak, że wymyślam sobie je wszystkich, a potem zastanawiam się, które pierwsze z nich olać :D Być może istnieją bardziej ambitne osoby ode mnie i realizują swoje postanowienia. Jeśli ktoś z was już jakieś spełnił, to proszę pochwalcie się w komentarzu, chętnie pogratuluję!
Może nie mam postanowień, ale na pewno mam plany, które mają więcej niż 50% szans na spełnienie:
- kupno aparatu
-dużo wyjazdów w parę miejsc
-osiągnąć pełnoletniość
-zaplanować plan podróży (pierwszy tak daleki bez jakiejkolwiek kontroli rodziców, wszystko na własną rękę)
Wymieniać, a wymieniać.


Wiecie co mnie denerwuje? Posty o tym, że powinniśmy zmieniać swoje życie, robić to i to, ćwiczyć, zdrowo jeść, polecieć w kosmos...a takie rady pisze osoba, która sam kompletnie nic ze swoim życiem nie robi xd Boże broń, nikogo nie oceniam i nie chce krytykować, no ale serio, najpierw powinniśmy popracować nas sobą, a potem udzielać innym rad. Zacznijmy stosować się do tego o czym tak zawzięcie piszemy. Oczywiście nie mówię o wszystkich, to ogólne przesłanie.

  Przepraszam, że nie odzywałam się przez miesiąc...serio to cały miesiąc, nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Nie mam zamiaru wymyślać, że miałam problemy i musiałam odciąć sie od wszystkiego, lepiej miałam nawet kilka postów w zanadrzu, jedyny powód to...tam, tam tam..brak zdjęć! Wiem, robi się to już nudne..sama siebie tym denerwuje ;p
No nic, pozostało mi tylko dalsze pisanie, w miarę systematyczne i oby do czerwca!! Wtedy już na pewno blog będzie prowadzony na 100%.
+zachęcam do obserwacji i komentowania :) ostatnio mam manie na blogi i przeglądam wszystko, komentuje, szukam ciekawych blogów. Może zrobię nawet taką zakładkę ;) No nic, do następnego!




PS. to nie malinka.. xd 

Zobacz więcej >
© Typical Girl | Szablon stworzony przez Glowczynski.pl.