Jestem uzależniona?

Internet. Miejsce, w którym znajdziemy dosłownie wszystko. Jedni szukają w nim informacji potrzebnych do codziennego życia, inni wystukują w te skarbnice wiedzy pytania dotyczące objaw, które aktualnie posiadająć dowiadując się, że najprawdopodobniej właśnie umierają, natomiast jeszcze inni...po prostu oglądają śmieszne koty. 
Do pewnego czasu myślałam, że potrafię bez niego żyć, przecież jestem rocznikiem 98, grałam w gumę, biegałam po drzewach, bawiłam się w H2O. Dziecko, którego nigdy nie było w domu, na pytanie o komputer odpowiadało "a po co mi to?"- a teraz? No właśnie, co teraz. Okazuje się, że internet pełni w tych czasach ogromną rolę. Nawet nie zdawałam sobie sprawy jak trudne staje się życie, kiedy zaczyna go nam brakować. 

Mieszkam na kolokwialnie mówiąc małym zadupiu, mam internet, który posiada limit i jak na złość wtedy kiedy najbardziej go potrzebowałam, czyli przed wyjazdem - po prostu padł...złośliwość rzeczy martwych polegała na tym, że w telefonie również się skończył...myślę ok, nic wielkiego, dam sobie przecież radę. Na początku rzeczywiście tak było, ale im bliżej był mój wyjazd, tym robiło się gorzej. Po prostu teraz wszystko robione jest w oparciu o internet. Chcesz przejechać się autobusem? Jasne, ale tylko za sprawą rezerwacji zrobionej przez internet - wiążę się z tym dłuższa historia, ale nie warto. 
To już nie chodzi o to, że my sami jako młodzież jesteśmy zaślepieni przez nowe aplikacje i nowinki technologiczne, ale o to, że to własnie codzienny, realny świat wręcz zmusza nas do korzystania z udogodnień techniki. Wszystko dochodzi do tego stopnia, że ja potencjalne TO pokolenie, wychowane praktycznie w erze internetu sama się w nim gubię - mam już nawet problem z kupieniem biletu do metra, a co najlepsze z użyciem kranu w łazience - bo nie, nie mogą dać ci normalnego ręcznika papierowego, ty musisz wiedzieć, że to kran osuszy ci dłonie (wiem jak głupio to brzmi, ale wydaje mi się, że każdy kto chodź raz był w Warszawie w jakimkolwiek centrum handlowym zrozumie). Czasem, aż mi głupio, że nie potrafię czegoś użyć, robią się za mną kolejki, a to przecież właśnie ja powinnam wiedzieć jak tym czymś się posługiwać.
Zrozumiałam, że bez internetu nie dojdę w wybrane miejsce, nie dowiem się o rzeczach obecnie organizowanych w danym mieście, nie dowiem się co słychać u mojego idola, znajomych, nie załatwię transportu, nie mogę być w kontakcie z przyjaciółmi, nie dowiem się jak obsługiwać dziwnie wyglądającą i skomplikowaną maszynę na siłowni czy zwyczajnie nie pośmieje się z tych kotów (nazwijcie mnie szaloną, ale kocham te filmiki bardziej, niż prawdziwe koty).

Więc tak, mogę powiedzieć, że jest uzależniona - ale tak naprawdę kto nie jest w czasach, w których wszystko zostało na tyle skomputeryzowane, że brak internetu potrafi skuteczni utrudnić jakiekolwiek działanie. Kiedyś nie miałam parcia na te wszystkie nowoczesne urządzenia - całe gimnazjum spędziłam z telefonem, bez systemu android czy iOS, bez aplikacji...teraz, staje się to po prostu niezbędne i trochę to smutne bo wpędzamy się przez to w nie mały problem. Wkrótce życie bez internetu stanie się niemożliwe, a wtedy za późno już będzie na lamenty starszego pokolenia, które bądź co bądź samo przyczynia się do 'unowocześniania' każdej sfery życia poprzez właśnie podłączenia jej do sieci.














Udostępnij ten post

22 komentarze :

  1. Masz bardzo ładne włosy. :) Ogólnie ładne zdjęcia i fajny post :)
    Veronika-amka99.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesujący wpis, klimatyczne fotografie :)
    Pozdrawiam,
    http://mammotylki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiam się, dlaczego dopiero teraz natrafiłam na Twojego bloga?! Zdjęcia są przecudowne, nie wiem co napisać, aby wyrazić to, jak bardzo mi się one podobają! Jesteś naprawdę bardzo fotogeniczna! Blog jest bardzo ambitny oraz inspirujący, dlatego też od tej chwili go obserwuję! <3
    Karolina
    Mój blog: https://karolinaprzybyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo! :D mam nadzieje, że nie pożałujesz obserwacji ;)

      Usuń
  4. bardzo ciekawy post, miło się go czytało :)
    świetne zdjęcie jak i stylizacja :)

    obserwuje!
    zapraszam do mnie http://meowtix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Blog to moje własne... http://pozytywnie-nastawiona.blogspot.com/2015/08/miejsce-w-sieci.html, ale przede wszystkim... http://pozytywnie-nastawiona.blogspot.com/2015/09/pasja.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale gdy zabraknie internetu ma się przyjaciółkę, która pomoże ;D
    Trochę usprawiedliwiłaś moje uzależnienie, d którego się przyznaje i o które mnie tak często obwiniasz :D To świat uzależnia się od internetu i technologii, nie jest to tylko moja wina ;D .
    ~M.A.

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam to. Dobrze napisałaś!
    Ja nawet gdybym chciała żyć bez internetu (a nie chcę, ale nieważne), nie mogę. U mnie w gimnazjum nie ma dzienników, ani dzienniczków, a wszystkie oceny, sprawdziany, ogłoszenia są w e-dzienniku. Dodatkowo nauczyciele zadają nam e-nauczania, które są obowiązkowe. Brak internetu, popsuty komputer i już leci jedynka. Świetne zdjęcia :)

    Pozdrawiam, Martyna
    mojfioletowykacik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś źrodłem informacji była telewizja, trochę slabo, bo gdy chcesz obejrzeć jakiś film, to musisz usiąść o 20 przed telewizorem, bez możliwości zatrzymania, bo chce ci się siku ;P A internet jest dla nas otwarty zawsze i wszędzie. Nawet moja mama nauczyła sie oglądać "rok w ogrodzie" na komputerze. :3

    Sometimes my-klik!

    OdpowiedzUsuń
  9. To takie cudowne, że u ciebie są nie tylko piękne zdjęcia ale też cudowne i trafne teksty :)

    flawlessbananaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami, gdy się na chwilę zatrzymam i popatrzę na to z góry, wygląda to niezaprzeczalnie przerażająco, jednak nie wiem jak można by to było zmienić. W tych czasach wszystko opiera się na nowoczesnej technologi, jeśli nie masz fb, telefonu, komputera to praktycznie nie istniejesz... Bo co będą do cb pisać listy?
    Nie ma od tego ucieczki... No chyba, że wyprowadzisz się na Tajgę, co wcale nie byłoby takim złym pomysłem biorąc pod uwagę to jak przerażająco mieni się przyszłość naszego społeczeństwa.
    Ślicznie wyszłaś na zdjęcia, tak by the way ;) Cudny kapelusz <3

    Pozdrawiam
    VIOLET END

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też jestem z tych roczników co Ty, nie całkowicie skomputerowanych, ale przez Internet mam bloga, czytelników, łatwy kontakt, wiadomości... Jest mi potrzebny.


    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowna stylizacja!:*
    http://macreateart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja może tylko trochę jestem uzależniona od internet, a w szczególności na komurce :D . Śliczna stylizacja :*

    Zapraszam do siebie ;) -> nowy post!
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  14. Czemu tak późno trafiłam na twojego bloga? Już na pierwszą chwilę wydaję się jednym z lepszych.
    Ja ostatnio również zdałam sobie sprawę, że bez internetu długo bym nie pociągła. Wszystko czym się zajmuję kręci się właśnie w okół niego.
    Wręcz zakochałam się w twoich zdjęciach. Są takie magiczne, nastrojowe, po prostu cudowne :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się, teraz z internetu trzeba korzystać na każdym kroku. No choćby studiowanie bez internetu, grupy na facebooku i wirtalnej uczelni? Przecież nie wiadomo by było co się dzieje na uczelni, bo teraz wszystkie informacje między znajomymi z roku przekazywane są internetowo. Już nie wspomnę, że nie ma indeksów-wszystkie oceny w systemie, z systemu dowiadujesz się czy przedmiot zaliczony czy poprawka, na którą oczywiście umawiasz się mailowo;D

    www.kwietniowaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzeba przyznać, że internet pełni dużą rolę w dzisiejszych czasach. Bardzo ładne zdjęcia.
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety wszystko o czym napisałaś to prawda. Niczego nie uda się zmienić, ludzie już przywykli do tej ery, w której spędzamy pół doby wśród internetu. Dzieciaki coraz rzadziej korzystają ze słońca, a osoby starsze są zbyt zajęte by pokazać im jak wyjście może być ciekawe.
    Pozdrawiam, Czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy wpis, wpadnij do mnie jak masz czas https://starstrucklandyouth.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie to coraz bardziej przeraża. Chciałam w te wakacje ograniczyć internet, ale po prostu się nie da... Nawet przez wzgląd na znajomych, którzy wolą się kontaktować przez portale społecznościowe. W tym społeczeństwie nie idzie tak po prostu zrezygnować z internetu. Chyba jedyne, co można zrobić, to starać się jak najbardziej ograniczać... na tyle, ile można, by całkowicie nie zatracić się w świecie wirtualnym.
    Pozdrawiam,
    mysli-papierowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. To bardzo motywuje do dalszej pracy.
xoxo

© Typical Girl | Szablon stworzony przez Glowczynski.pl.