This is my revival


Dość długo mnie tu nie było, przyznaje. Dopadł mnie po prostu kompletny leń, brak weny, brak ochoty. Wakacje jednak nie sprzyjają mojej kreatywności - raczej kompletnie mnie rozleniwiły. Ale wiecie co, przyznam że potrzebowałam takiej przerwy. Zdążyłam zatęsknić za tym,co tak bardzo kocham w blogowaniu - czyli możliwością pisania wszystkiego co tylko mam w głowie. Na podsumowanie wakacji raczej już trochę za późno, jedyne co mogę powiedzieć to, to, że próbowałam opalania..znowu...skończyło się to poparzeniem słonecznym...kolejnym. Chyba się poddaje. Nie mniej jednak chętnie wysłucham wszelkich rad dotyczących opalania dla takich ścian, białych jak śnieg czytaj ja.
Kończąc ten żenujący wstęp zostaje mi tylko zapewnić, że wracam z nowymi pomysłami zarówno na posty jak i na zdjęcia. Do następnego!

Zobacz więcej >
© Typical Girl | Szablon stworzony przez Glowczynski.pl.